Beauty

20, 30, 40, 50… Pielęgnacja skóry w każdym wieku

Klaudia Charzyńska Klaudia Charzyńska
Zdjęcia Shutterstock
22 sierpnia 2020

Czasami trudno na podstawie wyglądu określić wiek kobiety. W dużej mierze jest to oczywiście zasługa genetyki oraz prowadzonego stylu życia, mimo to o skórę warto dbać od najmłodszych lat. O wybranych zabiegach dających najlepsze efekty mówi dr Magdalena Łopuszyńska, dermatolog z warszawskiego Gabinetu Kosmetyki Lekarskiej BELLA.

20 lat, czyli pielęgnacja i leczenie

Kluczowym kryterium decydującym o wyborze terapii dla młodej skóry jest jej zdrowie i ogólna kondycja. Najczęściej występujące problemy spowodowane są przez zmiany trądzikowe i łojotokowe, które wymagają farmakoterapii, pielęgnacji w gabinecie i w domu. – Zabiegi, które stosujemy w leczeniu trądziku mają również działanie odmładzające. Młode kobiety w procesie leczenia są więc zadowolone z faktu, że zatrzymują jednocześnie procesy starzenia. Polecam w tej sytuacji przede wszystkim peelingi chemiczne o działaniu leczniczym i złuszczającym, ale też odżywczym i nawilżającym. Z ich pomocą zlikwidujemy przebarwienia i blizny potrądzikowe oraz zapobiegniemy kolejnym zmianom zapalnym – tłumaczy dr Łopuszyńska.

Peelingi chemiczne polegają na aplikacji różnych związków chemicznych, które powodują złuszczanie, a następnie regenerację naskórka lub naskórka i skóry właściwej. Doprowadzamy do powierzchownego, kontrolowanego stanu zapalnego, który uruchamia procesy naprawcze i odnowę biologiczną wewnątrz skóry. W ten sposób pozbywamy się trądziku, przebarwień, stanów zapalnych, rogowacenia, rozszerzonych porów i innych niedoskonałości.

– W tej grupie wiekowej polecam też lasery IPL oraz laser Fotona Dynamis SP. W wyjątkowych przypadkach, jeśli wymienione metody nie będą skuteczne lub blizny potrądzikowe zaszły za daleko, warto skorzystać z intensywnego lasera frakcyjnego CO2. Głowica lasera wprowadza w skórę mikrowiązki w sposób kolumnowy. Wnikają one głęboko do skóry właściwej, uszkadzając ją, co zapoczątkowuje produkcję nowego kolagenu i wypełnia blizny. W utrzymaniu dobrego stanu skóry pomoże również mezoterapia osoczem bogatopłytkowym Regeneris, które wykorzystuje potencjał osocza młodej osoby – dodaje dr Łopuszyńska. Poza zabiegami wykonywanymi w gabinecie, podstawą pielęgnacji młodej skóry jest pielęgnacja systematycznie stosowana w domu. Powinnyśmy pamiętać przede wszystkim o dokładnym demakijażu, stosowaniu kremów nawilżających oraz kremów chroniących skórę przed słońcem.

30 lat, czyli przeszłość wypisuje się na twarzy

W tym wieku w skórze pogarsza się ukrwienie, powoli zaczyna ubywać kolagenu i kwasu hialuronowego, zmarszczki stają się coraz bardziej widoczne, a wokół oczu pojawiają się kurze łapki. Nasilają się też zmiany naczyniowe i przebarwienia, zwłaszcza u osób, które lubią się opalać. Kondycji skóry nie sprzyja również tryb życia, a wcześniejsze zaniedbania zaczynają być widoczne. Właśnie dlatego trzydziestolatki powinny skupić się na stymulowaniu skóry do procesów naprawczych, aby zachowała swoją kondycję możliwie najdłużej.

– Doskonałe będą peelingi chemiczne np. na bazie kwasu migdałowego, ferulowego, azelainowego, trójchlorooctowego czy salicylowego. Dobieramy je w zależności od rodzaju i potrzeb skóry oraz, co ważne, pory roku – mówi dermatolog. Zabiegi złuszczają martwy naskórek, lecz także kondycjonują skórę i pobudzają ją do ciągłej odnowy, co najlepiej zapobiega procesom starzenia. – Za drugi z podstawowych zabiegów w tym wieku uważam mezoterapię, czyli ostrzykiwanie skóry rewitalizującymi koktajlami bogatymi w takie składniki, jak kwas hialuronowy, aminokwasy, witaminy czy polifenole. To mało inwazyjny zabieg, który nie wymaga rekonwalescencji, a świetnie odświeża i wygładza twarz – dodaje dr Łopuszyńska. Mezoterapia może być wykonana za pomocą igły, kaniuli lub wygodnych w użyciu urządzeń (np. Roll-Cit, Dermapen czy Vital Injector), jednak technika nie ma tu większego znaczenia – kluczowe jest systematyczne nakłuwanie, które silnie stymuluje skórę do procesów naprawczych.

40 lat, czyli kontynuacja procesów naprawczych

Przekroczenie magicznej czterdziestki to czas, w którym zwykle zaczynamy wzmożoną walkę z oznakami starzenia się skóry. W tym wieku zaczyna dochodzić do zaniku tkanki tłuszczowej, kostnej oraz mięśni, a ubytki wolumetryczne są coraz bardziej widoczne. Rysy zaostrzają się, a twarz nawet rano wygląda często na zmęczoną.

– W tej sytuacji kontynuujemy zabiegi stosowane wcześniej, czyli rewitalizację, złuszczanie, mezoterapię czy laseroterapię. Musimy jednak stosować je systematycznie – mówi dr Łopuszyńska. – Owal twarzy możemy poprawić za pomocą lasera Fotona Dynamis SP program Piano-termolifting, który zwiększa napięcie skóry na całej grubości. Alternatywą są zabiegi HIFU Ultraskin II. To system wykorzystujący najnowsze rozwiązania w technologii skupionych fal ultradźwiękowych o dużym natężeniu, który stymuluje skórę właściwą oraz głębsze partie skóry bez naruszania ciągłości naskórka, czego wynikiem jest natychmiastowy i długo utrzymujący się efekt liftingu, spowodowany zmianą struktury włókien kolagenowych – dodaje dermatolog. Zabieg sprawdza się głównie w konturowaniu owalu twarzy, ale również w przywracaniu napięcia w okolicy piersi i ramion oraz innych obszarów ciała. Zabieg ten można wykonywać również w celu redukcji zmarszczek na czole, w okolicach oczu, ust czy szyi.

50 lat, czyli odwracanie procesów starzenia

W tym wieku, ze względu na duże ubytki estrogenów i menopauzę, dochodzi zwykle do rozpadu kolagenu w komórkach skóry. Jednym z najlepszych obecnie zabiegów naprawiających jej strukturę jest Fotona dynamis SP, czyli laserowy lifting twarzy. To inteligentny system laserowy, który tworzy termiczne uszkodzenia głęboko w skórze. Nie działa jednak jak klasyczne lasery nieablacyjne, które dostarczają energię w postaci wiązki światła. Nowa rewolucyjna metoda Fotony Frac3®, czyli frakcjonowanie 3D, tworzy głęboko w skórze „wyspy” termicznego uszkodzenia. Dynamis SP wysyła krótkie, bezbolesne impulsy, które rozsypują się w skórze jak płatki śniegu, tworząc trójwymiarowy frakcyjny wzór. Miejsca, gdzie koncentruje się energia są stymulowane do produkcji kolagenu – wyjaśnia dr Magdalena Łopuszyńska. Główną zaletą tej technologii jest to, że wszystkie mikrouszkodzenia w skórze powstają znacznie głębiej niż w wyniku stosowania tradycyjnych zabiegów laserowych, efekt jest więc bardziej spektakularny i pozwala na mocne naciągnięcie skóry. Zaletą tego zabiegu jest to, że jest bezbolesny oraz nie powoduje podrażnień i obrzęku.

Jeszcze bardziej zaawansowany zabieg to Fotona 4D – innowacyjny laserowy lifting twarzy, opierający się na połączeniu czterech procedur zabiegowych w jednej terapii. Fotona 4D stanowi alternatywę dla stosowania tradycyjnych wypełniaczy. Łączy dwie długości fali Er:YAG i Nd:YAG oraz cztery wyjątkowe metody: endolifting wewnątrz jamy ustnej, FRAC 3 – nieablacyjne napinanie skóry, Piano termolifting zwiększający jej napięcie oraz Superficial –delikatna zimna ablacja, czyli peeling laserowy.

W tym okresie obowiązkowo stosujemy też suplementy diety, uzupełniające niedobory kwasu hialuronowego i aminokwasów. Należy do nich m.in. zawierający aminokwasy Jalupro Drink, działający kompleksowo Gelavis czy Esthechoc – radzi dr Łopuszyńska. Zwłaszcza ten ostatni wyróżnia się niebanalną formułą. – Esthechoc to stworzony przez naukowców z Uniwersytetu Cambridge suplement diety w formie funkcjonalnej ciemnej czekolady, która opóźnia procesy starzenia, przywracając osobom dojrzałym parametry i biomarkery skóry (np. poziom stresu oksydacyjnego, natlenienie skóry, zmiany w płaszczu hydrolipidowym) charakterystyczne dla 20-, 30-latków. Istnieją dowody, które wskazują wręcz na „odwracanie” procesów starzenia – wyjaśnia dermatolog.


Współpraca