Moove

Ultramaraton. Żeby wygrać, trzeba grać

Arkadiusz Rymarski Arkadiusz Rymarski
Zdjęcia archiwum prywatne
3 września 2020

Ultramaraton to wyjątkowy rodzaj sportowej rywalizacji. Z wielu względów. Trasy tych biegów wyznaczane są często w bardzo malowniczych, na co dzień mało dostępnych miejscach: w górach czy na obszarach rezerwatów. Nie tylko sam start jest wyzwaniem, ale i przygotowania do niego. Zajmują niekiedy wiele miesięcy, wymagają ogromnego poświęcenia i opracowania odpowiedniej strategii pokonania trasy.

Jeśli w ogóle zastanawiasz się, czy zacząć biegać na dystansach ultra, to prawdopodobnie masz już doświadczenie biegowe – zapewne starty w maratonach, a przynajmniej półmaratonach. Jeśli zadajesz sobie pytanie, czy każdy może biegać ultra, odpowiedź brzmi: nie. Tylko ci, którzy mają długoterminowe plany związane z bieganiem, a oprócz tego są zdeterminowani, cierpliwi i wykazują dużą odporność na przeciwności.

Przygotowania do ultra przypominają… planowanie budżetu w firmie

Trzeba precyzyjnie opracować strategię określającą, jak zamierza się bieg zrealizować. Najlepiej zakładając opcję optymistyczną i rezerwową. Dokładne przestudiowanie mapy, wiedza na temat usytuowania punktów odżywczych oraz najtrudniejszych technicznie miejsc to podstawa. Kluczowe jest też postawienie sobie celu – może nim być np. samo ukończenie biegu albo ukończenie go w określonym czasie.

Swoją drogę do ultra możesz przebyć samodzielnie, jednak popełnisz przy tym wiele błędów

Zupełnie niepotrzebnie. Ryzykujesz też, że upragnionego celu nie osiągniesz. Zdecydowanie lepiej przygotowywać się pod opieką doświadczonego trenera, ale… praktyka, nie teoretyka. To bardzo ważne, bo niejednokrotnie będziesz balansować na krawędzi przetrenowania, stanów lękowych czy też fizycznie znajdziesz się w potencjalnie niebezpiecznych miejscach. Wówczas jedynie doświadczona osoba potrafi trafniej od ciebie ocenić sytuację czy podpowiedzieć najlepsze rozwiązanie.

Jak pokonać dystans, który jest dłuższy niż maraton? Zwolnić

Wielu doświadczonym maratończykom wydaje się to absurdalne, ale tak właśnie jest. Oczywiście są osoby, które uważają, że właśnie z tego powodu ultra nie ma nic wspólnego z bieganiem, a jednak… Aby duch sportowej rywalizacji został zachowany, organizatorzy tego rodzaju biegów wyznaczają limity czasowe tras, które determinują tempo i strategię biegu. Wyznaczają również limity czasowe na pokonanie poszczególnych odcinków. Jeśli więc komuś wydaje się, że zawody ultra uda mu się ukończyć wyłącznie maszerując – jest w błędzie.

Zawodnicy ultra nie chcą biegać w płaskim terenie – oczekują wyzwań związanych z pokonywaniem przewyższeń. Osiągnięcie mety stukilometrowego biegu z przewyższeniami sięgającymi 7 tys. daje inny rodzaj satysfakcji niż przebiegnięcie 100 km w płaskim terenie.

Aby pokonać dystans ultra nie trzeba być… szczególnie szybkim

Wystarczy wykazać się siłą charakteru, która pozwoli ci biec i maszerować na zmianę przez 12, 15, a w niektórych przypadkach nawet ponad 30 godzin (!), w twoim naturalnym rytmie. Dlatego trening mentalny, oprócz treningu fizycznego, jest tak ważnym elementem przygotowań do biegu ultra. Siła psychiczna pozwala przezwyciężyć trudne momenty podczas samotnego, wielogodzinnego pokonywania długiego dystansu. Tzw. mindset w tym przypadku jest kluczem do osiągnięcia sukcesu, czego dowodem (rzadkim, ale jednak) są zawodnicy ultra, którzy nigdy nie przebiegli zwykłego maratonu.

Różnica w prędkości między szybkim marszem a wolnym biegiem może być bardzo mała, czasem wręcz niezauważalna. Różnica między rzeczywistym a postrzeganym wysiłkiem jest jednak znaczna. Ilość energii tracona podczas biegu może zaważyć na wyniku końcowym, a nawet uniemożliwić ukończenie biegu w wyznaczonym limicie.

Do poprawy wydolności organizmu w znaczącym stopniu przyczyniają się treningi uzupełniające: siłowy, jazda na rowerze czy pływanie. Powinny zatem zostać uwzględnione w planie przygotowań. I najlepiej jeśli również będą odbywały się pod opieką trenera. Bez jego pomocy łatwo się przetrenować i zniechęcić.

Ważną kwestią jest jedzenie

Nie chodzi wyłącznie o specjalistyczne żele czy batoniki, które stosuje się podczas maratonów. Należy pamiętać, że przyjmowany w trakcie biegu ultra pokarm nie może stanowić obciążenia dla żołądka. Niekoniecznie też muszą to być słodkie przekąski. W znajdujących się na trasie tzw. punktach odżywczych serwowane są zupy, świeże ogórki z solą, kabanosy, gotowane ziemniaki. Jedzenie ich bywa jednak ryzykowne, jeśli podczas przygotowań do biegu nie przetestowało się reakcji organizmu na te pokarmy. Aby podczas ekstremalnego wysiłku dobrze radził sobie on z różnymi rodzajami oraz ilością jedzenia i płynów, trzeba go w tym najpierw „wytrenować”. Nie ma też jednej sprawdzonej metody odżywiania podczas biegu – to, co dobrze sprawdza się u jednych, w przypadku innych może okazać się katastrofą.

W ramach treningów przygotowujących do startu trzeba przetestować jak najwięcej możliwych sytuacji

Jeśli np. bieg ma zacząć się o drugiej czy trzeciej w nocy, tak zaplanuj z trenerem swoje treningi, aby przynajmniej raz przekonać się, jak twój organizm na to zareaguje. Bieg nocą pozwoli ci też nabrać pewnego doświadczenia, choćby w tak banalnych rzeczach jak obsługa latarki czołówki. Zaplanuj treningi z kijkami, które odciążają nogi podczas podbiegów. Poszukaj miejsca treningowego, które będzie symulowało podłoże i warunki docelowego biegu. I trenuj w każdych warunkach. Jeśli nie ma trzęsienia ziemi i silnych wyładowań atmosferycznych, nigdy nie przekładaj treningu.

Zawody rzadko bywają odwoływane z powodu złej pogody. Naucz się więc biegać zarówno przy silnym wietrze, jak i zacinającym deszczu czy w upale.

Trenuj w różnych rodzajach ubrań

Szczególną uwagę zwróć na buty – muszą być sprawdzone, bardzo wygodne. Stopy po kilku godzinach marszu i biegu, zazwyczaj są obrzmiałe. Na wszelki wypadek dobrze mieć więc jeszcze jedną parę butów na zmianę, o pół numeru większą. Na długich trasach w minimum jednym punkcie odżywczym organizatorzy zwykle zapewniają tzw. przepak. W miejscu tym możesz skorzystać z dostępu do swojego worka z ewentualnymi rzeczami na zmianę. Pakuje się do niego wszystko, co może się przydać, a czego nie chcesz dźwigać: buty, bluzę, skarpetki, rękawiczki, przekąski, kijki, powerbank. Jeśli chodzi o ubrania, warto trzymać się zasady: „lepiej mieć i nie potrzebować, niż potrzebować i nie mieć”. Możesz przecież nie ukończyć biegu z zupełnie banalnego powodu, np. braku kurtki przeciwdeszczowej podczas ulewy.

Każde udane przedsięwzięcie zaczyna się od postawienia sobie celu, a sposób, w jaki sobie z nim poradzisz, może odegrać dużą rolę w tym, czy go osiągniesz. W ultra często chodzi właśnie o to, jak pokonujesz drogę, a nie o sam wynik.